Cała historia opowiedziana jest z pustej sceny, na której w tej chwili jest miejsce tylko dla jednej osoby. Ta osoba opowiada historię o innych ludziach. Ukształtowały ją podobnie jak nas wszystkich fizyczne i emocjonalne przypadki.
Historia zaczyna się od tytułu i „Perro” ( Pies) wydaje się najbardziej odpowiednim. Znany jest jako najlepszy przyjaciel człowieka, ale tutaj jest tylko częściowo oswojony. Jest czymś pomiędzy szczeniakiem i dzikim zwierzęciem, zaufaniem i niebezpieczeństwem, pieszczotą i wścieklizną. Może, ktoś powiedzieć, że jest to o zwierzęcości niszczącej osobowość. To jest o osobie, która nie podchodzi rozumowo do życia, nie szuka tłumaczących wszystko argumentów. Pojawia się miejsce na nieodpowiednie zachowanie kierowane przez impulsy i intuicję. Codzienność bez dodatkowych objaśnień.
Ciało jest unikalnym środkiem wyrazu i najmniej przewidywalnym. To, co zostało powiedziane wcześniej lub później, nie ma zbyt dużego znaczenia, to tylko gra. Kolejny raz tancerz stanie na pustej scenie. Nie jest jednak sam - towarzyszą mu przyjaciele: ci obecni i ci nieobecni, którzy pomagają nadać kształt temu, co dostrzega w ludziach i co o nich zapomina.
( Daniel Abreu )
Czas trwania: 50 min Choreografia i taniec: Daniel Abreu Bilety: 25 zł/ulgowe, 30 zł/ normalne
(Karnet na "Perro" (13.03.2010) i "Innocent when you dream" (14.03.2010) kosztuje 40 zł)
Teatr Scena Współczesna, ul. Boleść 2; 13 marca 2010 r., godz. 19:15.
źródło: materiały prasowe{mos_fb_discuss:4}
|