|
|||
| Legia gromi, Polonia znów przegrywa |
| Sport | |||
|
Po 30 minutach gry gospodarze wreszcie popisali się nie tylko składną akcją, ale i jej wykończeniem. Po podaniu od Gizy świetnie piłkę w polu karnym przyjął Grzelak i płaskim strzałem z półobrotu doprowadził do wyrównania. W drugiej połowie na boisku pojawił się Marcin Mięciel, który okazał się kluczowym zawodnikiem meczu. "Miętowy" pokonał Cierzniaka dwukrotnie, w 70. minucie po ładnej akcji i wymianie kilku podań bezpośrednio z powietrza, dostał piłkę w polu karnym i wykorzystał pewnie sytuację "sam na sam" z bramkarzem Korony, a następnie w 72. minucie wpakował piłkę do bramki ofiarnym wślizgiem po podaniu Rybusa. Były to pierwsze trafienia Marcina Mięciela w tym sezonie Ekstraklasy. Dwie stracone bramki podziałały na nerwy gościom z Kielc. Najpierw po drugiej bramce Mięciela głośno protestował Gajtkowski, który obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Ta decyzja natomiast wzburzyła Vukovica i były zawodnik Legii również musiał opuścić boisko za dyskusję z sędzią. Pomimo gry w "dziewiątkę" goście nie odpuścili i już po 10 minutach od strat zawodników kontaktowego gola zdobył Paweł Sobolewski. Legioniści nie utrzymywali jednak wyniku i w cztery minuty od straty 2 bramki pokonali bramkarza gości. Najpierw w 85. minucie trafił Sebastian Szałachowski, a 120 sekund później ładnym uderzeniem z dystansu popisał się Marcin Smoliński - piłka odbiła się jeszcze od prawego słupka bramki Cierzniaka i ustaliła wynik spotkania. Legia Warszawa - Korona Kielce 5:2 (1:1) Bramki: Bartłomiej Grzelak (30), Marcin Mięciel (dwie - 70, 72), Sebastian Szałachowski (86), Marcin Smoliński (87) - Krzysztof Gajtkowski (2), Paweł Sobolewski (83). Żółte kartki: Maciej Iwański, Dickson Choto - Krzysztof Gajtkowski, Cezary Wilk. Czerwona kartka za drugą żółtą: Krzysztof Gajtkowski (73 - Korona Kielce) Czerwona kartka: Aleksandar Vukovic (73 - Korona Kielce). Legia Warszawa: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Inaki Astiz, Dickson Choto, Marcin Komorowski - Miroslav Radović (46. Sebastian Szałachowski), Maciej Iwański, Piotr Giza, Tomasz Jarzębowski (75. Marcin Smoliński), Maciej Rybus - Bartłomiej Grzelak (46. Marcin Mięciel). Korona Kielce: Radosław Cierzniak - Kamil Kuzera (77. Paweł Sobolewski), Hernani, Jacek Markiewicz, Nikola Mijailovic - Jacek Kiełb, Cezary Wilk, Aleksandar Vukovic, Edson (80. Paweł Kal) - Krzysztof Gajtkowski, Edi Andradina (87. Mariusz Zganiacz). W drugim meczu stołecznych drużyn Polonii nie udało się podtrzymać passy po zwycięstwie z ostatniej kolejki z Odrą Wodzisław. W spotkaniu 11. kolejki z PGE GKS Bełchatów bramkarz "Czarnych Koszul" musiał wyjmować piłkę z bramki już po 38 sekundach meczu. Piłkę z lewej strony dośrodkowywał Maciej Małkowski a Piotr Dziewicki w nieszczęśliwej próbie wybicia trafił nią w Sebastiana Przyrowskiego. Po chwili futbolówkę dobił strzałem głową Tomasz Wróbel. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki. Kolejna bramka również padła po strzale głową. W 29. minucie po centrze Małkowskiego piłkę do siatki skierował Carlos Costly. Gwoździem do trumny Polonii okazał się rzut karny z 79. minuty, podyktowany za zagranie ręką Jacka Kosmalskiego. Pewnym egzekutorem "jedenastki" był Jacek Popek. PGE GKS Bełchatów - Polonia Warszawa 3:0 (2:0) Bramki: Tomasz Wróbel (1), Carlos Costly (29), Jacek Popek (79-karny). PGE GKS: Łukasz Sapela - Jakub Tosik, Dariusz Pietrasiak, Mate Lacić, Jacek Popek (81. Grzegorz Fonfara) - Tomasz Wróbel, Patryk Rachwał, Janusz Gol, Maciej Małkowski (78. Dawid Nowak) - Carlos Costly, Maciej Korzym (86. Krzysztof Janus). Polonia: Sebastian Przyrowski - Daniel Kokosiński (46. Filip Ivanovski), Piotr Dziewicki, Łukasz Skrzyński, Błażej Telichowski - Tamas Kulcsar (77. Jacek Kosmalski), Marek Sokołowski, Łukasz Trałka, Marcelo Sarvas, Adrian Mierzejewski - Milan Nikolić (71. Michał Chałbiński). {mos_fb_discuss:4}
|




