|
|||
| Legia zwycięża w hicie jesieni, Polonia coraz bliżej dna |
| Sport | |||
|
Prawdziwe wejście smoka odnotował Miroslav Radovic, który w 33. minucie zmienił kontuzjowanego Sebastiana Szałachowskiego. Serb przyjał podanie Chinyamy na prawą stronę boiska i przelobował źle ustawionego Pawełka. Gol Radovica był jednocześnie jego pierwszym kontaktem z piłką. Po przerwie Wiślacy zabrali się do odrabiania strat. Najpierw piłkę z linii bramkowej po strzale Kirma wybijał Astiz, a kilka minut później Tomas Irsak minimalnie minał słupek uderzając piłkę głową. Niewiele brakowało a powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić spełniło by się za sprawą Chinyamy. Reprezentant Zibabwe w niesamowity sposób odebrał piłkę w 66. minucie Jopowi by po chwili strzelić w sytacji sam na sam tuż obok słupka. Podobną zmarnowaną sytację zanotowali na swoje konto piłkarze Białej Gwiazdy. Po mocnym strzale Irska Mucha jedynie wybił piłkę wprost pod nogi Małeckiego, który przestrzelił ponad pustą bramką. Do końca meczu Legioniści mądrze się bronili i nie pozwolili na odebranie sobie jakże ważnego zwycięstwa. Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:1 (0:1) Bramka: Miroslav Radovic (34). Żółte kartki: Mauro Cantoro - Dickson Choto, Jan Mucha, Jakub Rzeźniczak Wisła: Mariusz Pawełek - Pablo Alvarez, Mariusz Jop, Marcelo, Piotr Brożek - Wojciech Łobodziński (62. Piotr Ćwielong), Mauro Cantoro (46. Tomas Jirsak), Junior Diaz, Andraż Kirm - Paweł Brożek, Patryk Małecki (79. Łukasz Garguła). Legia: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Dickson Choto, Inaki Astiz, Marcin Komorowski - Sebastian Szałachowski (33. Miroslav Radovic), Piotr Giza, Maciej Iwański, Maciej Rybus - Marcin Smoliński (88. Ariel Borysiuk) - Takesure Chinyama. "Mecz przyjaźni" pomiędzy Polonią a Cracovią utrzymywał niski poziom z tabeli jaki zajmowały obie drużyny. Pierwsza warta odnotowania sytacja miała miejsce w 26. minucie. Wtedy też, padła jedyna bramka meczu. Po ładnym dośrodkowaniu Marka Wasiluka piłkę do bramki obok bezradnego Przyrowskiego posłał Mariusz Sacha. Pierwszą dobrą akcję Poloniści przeprowadzili dopiero w 69. minucie spotkania, kiedy to Filip Ivanowski trafił w poprzeczkę. Kilka minut później trafieniem w słupek po drugiej stronie boiska "zrewanżował się" Dariusz Pawlusiński. Cracovia odniosła pierwsze zwycięstwo od 8 spotkań, Polonia przez kolejną porażkę spadła na przedostatnie miejsce w tabeli. Mecz z Cracovią był debiutem tymczasowego trenera Czarnych Koszul Michała Libicha. Polonia Warszawa - Cracovia Kraków 0:1 (0:1) Bramka - Mariusz Sacha (26) Żółte kartki: Łukasz Trałka, Błażej Telichowski - Łukasz Tupalski, Arkadiusz Baran, Kamil Witkowski, Marcin Cabaj. Polonia Warszawa: Sebastian Przyrowski - Marek Sokołowski, Łukasz Skrzyński, Piotr Dziewicki, Błażej Telichowski - Adrian Mierzejewski, Łukasz Trałka, Łukasz Piątek (46. Marcelo Sarvas), Mariusz Zasada (60. Filip Ivanovski) - Daniel Gołębiewski (46. Milan Nikolić), Jacek Kosmalski. Cracovia Kraków: Marcin Cabaj - Łukasz Mierzejewski, Piotr Polczak, Łukasz Tupalski, Marek Wasiluk - Łukasz Derbich, Arkadiusz Baran, Mariusz Sacha, Konrad Cebula (77. Sławomir Szeliga), Mateusz Klich (59. Dariusz Pawlusiński) - Kamil Witkowski (51. Radosław Matusiak).
|




