|
|||
| Potrzebne tory dla motocyklistów. Tragiczny początek sezonu w Warszawie |
| Wydarzenia | |||
|
Szalona prędkość, brawura, lekkomyślność, małe doświadczenie, chwila nieuwagi – przyczyn wypadków z udziałem motocyklistów jest wiele, jednak służbom drogowym brakuje pomysłów w jaki sposób im przeciwdziałać. Z tym odwiecznym problemem na pewno ciężko będzie walczyć. Zapewne nie uda się całkowicie wyeliminować tragicznych zdarzeń na drogach, jednak na pewno można je w pewnym stopniu ograniczyć. To co jest potrzebne do realizacji tego zadania to przede wszystki konkretne działania urzędników i przeprowadzenie inwestycji na drogach. Eksperci, kierowcy jednośladów, problem upatrują w braku dróg i torów wyścigowych, gdzie można by trenować szybką jazdę. W Warszawie i okolicach bardzo ciężko o takie drogi, nie wspominając o torach, których na chwilę obecną nie ma wcale. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy są duże koszta związane z budową takiego obiektu. Sytuacja niewątpliwie uległaby poprawie za sprawą zmiany systemu szkoleń, który zdaniem specjalistów obecnie ma zbyt niski poziom. Młodzi kierowcy, jak i ci posiadający prawo jazdy od dłuższego czasu, powinni być na bieżąco szkoleni, by poprawić swoje umiejętności i zdolność radzenia sobie na drodze. We wtorek po południu do wypadku doszło na skrzyżowaniu al. Krakowiskiej i ulicy Bakalarskiej. Motocyklista z dużą prędkością wjechał w dźwig budowlany. Niestety, to była jego ostatnia podróż. Miejmy nadzieję, że kompetentne służby podejmą działania, by ograniczyć ilość takich wypadków. {mos_fb_discuss:4}
|




